czwartek, 27 lutego 2014

zakupy

Przepraszam że nie pisałem nic wczoraj, ale nie miałem całej notki i nie chciałem dodawać niedokończonej, napisałem ją dzisiaj do końca w autobusie. Jednak jak wracałem do domu, byłem w centrum z Dagą i Dominikiem, no i kupiłem sobie 3 rzeczy, tak więc notkę która miała być dzisiaj zostanie dodana jutro, teraz pokażę wam co, gdzie i za ile kupiłem.




kupiłem sobie zwykły szary bezrękawnik taki jak rok temu, bo mój zginął i był trochę za duży, a chciałem jakiś do kurtki jeansowej
bezrękawnik H&M 59,99zł
kurtka second hand 27,99zł

skarpetki camo i paski
H&M 14,99zł


plecak z siatki
PULL&BEAR 69,99zł

to tyle w sumie, rozglądam się teraz za jakimiś spodniami ale jakoś nie mogę się zdecydować jakie kupić, na jutro notkę mam dla was przygotowaną a wkrótce notka z paczką od SHEINSIDE bo już została do mnie wysłana :)

oraz jeżeli jest tutaj ktoś z Łodzi i będzie jutro na urodzinach Justina Biebera w multikinie to ja też tam będę jak ktoś chciałby podejść pogadać czy coś to zapraszam :*

miłego wieczoru i do jutra.



poniedziałek, 24 lutego 2014

Friends

Magda,
Jedno z moich ulubionych imion. Prosiliście mnie zebym napisał cos o przyjazni z Madzia. Na wstępie chce zaznaczyć ze nie wybieram tutaj lepszy gorszy, bo kazdego mojego przyjaciela mam na równi, czy to Kipka, Daga, Dominik, Julka albo Iza wszystkich mam na jednym poziomie. Co do Magdy, jak to sie zaczelo? 14 maj- dzien w ktorym sie poznaliśmy. A generalnie wszystko zaczelo sie od tego ze Magde z Izka widywałem w manu. Widywałem ale oczywiscie nie podszedlem bo sie bałem, nie wiem czego w sumie. Prowadziłem jeszcze wtedy photobloga, pamietam ze na dole było takie wyszukiwanie po województwach, wybrałem Łódzkie i na 2 albo 3 stronią była Madzia, powiem szczerze ze sie nie spodziewałem ze tam ja znajde, ale jednak. Pod notkami dawała link do formspringa i ja oczywiscie bardzo odważny zamiast normalnie po ludzku zagadac na fejsie to napisałem tam z anonima "hej jestem z Łodzi poznamy sie?" to było cos w tym stylu. W sumie to nie wiedziałem jaka odpowiedz dostane, minelo moze jakies 5min i odpisala ze tak. Pierwsze co Facebook wchodze, pisze. To było niesamowite, bo po pierwszych zdaniach złapaliśmy takie jakby dopasowanie, pisząc z nia czułem sie jakbysmy pisali juz któryś raz z kolei. Podobało mi sie to, pierwszy raz miałem takie cos ze czułem od razu cos takiego silniejszego w realacjach koleżeńskich, wiem komus moze wydawać sie to smieszne ze jakis debil pisze tak krótko z dziewczyna a juz poczuł to cos ze beda trzymac sie długo. Jednak teraz nie jest to dla mnie jakas głupota bo Magde znam dwa lata beda w tym roku i raczej nie ma jakis wskazań na to ze nasze drogi sie rozejda. Po jakims chyba tygodniu pisania stwierdziliśmy ze czas sie spotkac, wszystko fajnie umówiliśmy sie, jade do manu, a ile na księżniczkę czekałem? 1,5h... Zaspala, a jeszcze w nocy pisała ze wstanie spokojnie itd przyjechała i od razu w pierwszych minutach juz gadalismy, śmialiśmy sie, nie było tak ze spinka, nie wiadomo co mowic tylko wlasnie tak jakbysmy mieli duzo tematów do rozmów i znali sie od dawna. Chodząc po manu, odpierdalajac, śmiejąc sie ze wszystkiego. To było na tyle cudowne ze teraz jak mysle o tym, mam motylki w brzuchu. Po pierwszym spotkaniu spotykaliśmy sie częściej, przyszły wakacje spędziliśmy je tez w jakis sposob razem. A teraz? Jest idealnie, oczywiscie jak w każdej przyjazni sa jakies wzloty i upadki, jednak przechodzimy przez wszystko razem i razem wszystko naprawiamy, wiem ze mam u moich przyjaciol cholerne wsparcie, oni we mnie tez. Mam nadzieje ze bede trzymac sie z nimi jak najdłużej sie tylko da, najlepiej juz zawsze, bo takie cudowne osoby jak oni chce miec juz zawsze przy sobie. Wracając jeszcze do osoby Magdy czesto pytacie ze jak to jest ze tak czesto nocujemy u siebie itd ze co na to nasi rodzice? A nasi rodzice nam pozwalając, ja mam b. dobre kontakty z jej babcia, a moi rodzice znaja tez Magde, ktora na poczatku sie ich wstydziła ale juz jest ok. Przez to wlasnie ze znamy sie, ze nasi rodzice sie znaja, mozemy u siebie nocować i spędzać ze soba duzo czasu. Wiec od razu wyprzedzam wasze anonimowe "dojrzale" stwierdzenia na asku, ze idąc do siebie na noc jedyna rzeczą jaka robimy jest sex, nie :-) uwierzcie ze sa inne "rozrywki" drogie dzieci. To chyba tyle, chce was przeprosić za to ze od pt nie było wpisu ale nie mogłem sie jakos do tego zabrac, nie miałem tez czasu bo w sobote była moja 18 z rodzina, ktora była na prawde zajebista i jeżeli którys z gości to czyta to dziekuje za to ze byliście :)








A wam miłego wieczoru, papa :*

czwartek, 20 lutego 2014

paczka DEEZEE + photoshoot

Cześć, przepraszam was że nie było wczoraj notki, ale zdjęcia dostałem późno, potem musiałem je jeszcze przerobić i to wszystko trwało tyle, że później nie chciało mi się już bawić we wpis. Lecz dzisiaj jestem i dodaje, chcę wam opowiedzieć coś o moim ostatnim zamówieniu z DEEZEE.pl bardzo spodobały mi się ONESIE, jest to taki "kombinezon" dresowy, bluza połączona ze spodniami, tam znalazłem to w cenie która mi odpowiadała i zamówiłem :) model kombinezonu jaki zamówiłem jest w cenie 109,00zł jest to moim zdaniem niska cena. Na wstępie chce wam powiedzieć że przesyłka idzie bardzo szybko bo zamówienie złozyłem w poniedziałek a w środę o 9 rano paczka już u mnie była, wybrałem opcje przesyłki kurierem (do wyboru jest jeszcze paczkomat). Paczka była starannie i ładnie spakowana.

z kombinezonu jestem bardzo zadowolony, jest wygodny i powiem wam szczerze że jak go wczoraj pierwszy raz założyłem to już nie chciałem go sciągać. Materiał z jakiego jest wykonany jest b. dobrej jakości. Pokażę wam teraz zdjęcia w nim:








tak prezentuje się on na mnie, na stronie jest wiele wzorów jak i kolorów, dam wam link do tego którego zamówiłem ja: http://deezee.pl/ubrania/onesie/onesie_plain_fun_black_onesie.html i do innych dostępnych na stronie: http://deezee.pl/ubrania/onesie/ ja swoje onesie zakładać będę siedząc w domu, wychodząc na spacer z psem a nawet na zwykłe wyjście ze znajomymi, zakładając na to kurtkę wygląda to jakbym miał na sobie po prostu spodnie dresowe i bluzę. Polecam wam jak najbardziej zamawianie z tej strony bo jest ono: przyjemne i szybkie. Dodatkowo jeżeli zapiszecie się do newslettera otrzymacie 5% rabatu na rzeczy na stronie. Co do kontaktu jest bardzo w porządku, w razie pytań można pisać na maila a odpowiedz otrzymujemy po kilkunastu minutach. Jeżeli macie do mnie jakieś pytania co do zakupów na stronie deezee.pl piszcie w komentarzach :)

zapraszam więc was do zakupów na stronie

___________________________________________________________________________

w tej części notki chce wam pokazać zdjęcia jakie robiła mi dzisiaj Magda 


















spodnie: Chachi Momma pants
buty: NIKE A1 
bluza: Reserved
 koszulka: Cropp

to tyle, do jutra :)




wtorek, 18 lutego 2014

jeansjacket

Cześć dzisiaj miałem trochę czasu i wstąpiłem do lumpa, poszła ze mną Kipruto, weszliśmy nic ciekawego nie było, ale wychodzą Martyna zauważyła jeansową kurtkę, wziąłem ją przymierzyłem i spodobała mi się. Kupiłem zapłaciłem za nią 27zł co prawda mogłem poczekać do jutra gdzie kg będzie za 16zł ale nie byłem pewny czy jutro jeszcze będzie wiec ryzykowałbym wiele. Wziąłem. Poszliśmy jeszcze na chwilę porobić zdjęcia i nagrać mały spocik. Wiem że nie jest on jakiś super czad, ale to było takie spontaniczne, robione na szybko tak na prawdę, teraz wiemy jak się do tego zabrać i będzie coraz lepiej.

mam nadzieję że wam się podoba, chociaż była to taka "próba" takiego spota, będzie takich więcej a z każdym będzie coraz lepiej. Teraz mam kilka zdjęć:


szczerze wam powiem że nie żałuje 27zł za nią, bo podobne bywają w bershkach, h&m i są w przedziale cenowym 100/200zł. Z góry chcesz was przeprosić za brak notki z instrukcją kupowania na sheinside, lecz wróciłem do domu i usnąłem niedawno wstałem i skleiłem wam tutaj taką szybką notkę. Jutro albo w czwartek możecie spodziewać się notki o sheinside i o produktach dla dziewczyn które spodobały się mi. Chciałbym jeszcze podziękować Kipce która porobiła mi zdjęcia zachęcam do obserwowania jej na Facebooku: https://www.facebook.com/martyna.kipruto
oraz osoby z Łodzi zainteresowane sesją zdjęciową mogą pisać do Martyny w celu umówienia się na zdjęcia.
Dobra ja już lecę, do jutra :*


poniedziałek, 17 lutego 2014

WISH LIST + przedstawienie kilku produktów ze sklepu SHEINSIDE

Cześć, w dzisiejszej notce chciałbym pokazać wam produkty ze sklepu internetowego http://www.sheinside.com/ wiem oczywiście że strona przeważa w ciuchach damskich jednak są rzeczy UNISEX, powiem wam że przeglądając produkty na sheinside a później na stronach gdzie są produkty takie jak tam, ceny na innych stronach są wyższe niż na sheinside. Ceny możecie podglądać w różnych walutach i pomimo tego że strona jest po angielsku możemy ustawić sobie ceny w złotówkach
co jest moim zdaniem sporym plusem :) Ponad to mamy sporo możliwości aby wykorzystać żniżki, np. przy rejestracji przez Facebook otrzymujemy 20% rabatu, a dla nowych użytkowników 15% rabatu. Płatności za produkty dokonujemy przez PAYPAL i wydaje mi się to łatwym rozwiązaniem niż bawienie się w jakieś przelewy za granicę itd. Z tego co słyszałem wybierając darmową przesyłkę na paczkę czekamy od 5 do 15 dni roboczych co wydaję mi się nie długim za długim czasem oczekiwania na produkty, bo muszę wam powiedzieć że są przypadki gdzie różne firmy wysyłają paczkę i idą ponad miesiąc a siedzibę mają w Polscę. Więc duży plus dla SHEINSIDE za dość szybką wysyłke przy wyborze darmowej wysłki. Wiem że zamawiając możecie się obawiać że coś pójdzie nie tak, bo strona nie jest po Polsku i boicie się zamówić, ale powiem wam że nie jest tak źle, ja ze słabą znajomością języka angielskiego do czego się przyznaję daję sobie radę, dodatkowo jeżeli coś zamawiamy dostajemy maile, potwierdzające itd które nie są trudne do zrozumienia a jeżeli komuś pojawią się trudności może przecież wrzucić tekst do translatora i sobie jakoś poskłada sensowne zdania. Dobrze zakupy tam już trochę wam opisałem, czas przejść do zaprezentowania produktów które mi się spodobały, zaczniemy od bluz bo sami wiecie jak je lubię.
cena: 59,14zł
link: KLIK
cena: 67,46zł
link: KLIK
cena: 55,04zł
link: KLIK
cena: 77,68zł
link: KLIK

teraz zaprezentuje wam tshirty

cena: 54,77zł
kolory: biały/szary/czarny
link: KLIK
cena: 69,30zł
link: KLIK
cena: 58,10zł
link: KLIK
 
      cena: 55,47zł
link: KLIK

A więc tutaj pokazałem wam to co na pierwszy rzut oka mi się spodobało, ciuchy te które pokazałem są UNISEX, powiem wam że ceny jakie są za nie nie są wysokie, są niskie. Spory plus dla bluz, bo w sieciówkach nie są tanie, a na tej stronie możemy do ceny 80/90zł kupić sobie fajną bluzę, wiem że wchodzą tutaj czytelnicy płci żeńskiej więc chciałbym też coś dla was przygotować, napiszcie mi w komentarzach czy chcielibyście zobaczyć w notce ubrania które zaproponowałbym wam ja, które mi się osobiście by na jakieś dziewczynie podobały. 
Zapraszam was więc do odwiedzenia strony www.sheinside.com :)


niedziela, 16 lutego 2014

Live fast, die young, be wild and have fun. Lana Del Rey - my queen.




Wiele osób prosiło mnie na asku jak i w komentarzach o to abym napisał jakaś notkę o mojej przygodzie z Laną Del Rey, a że za bardzo nie mam pomysłu na notkę, napisze to teraz. A więc jak to się wszystko zaczęło, a no tak że na YouTube usłyszałem piosenkę Born to Die , następną było Video Games . Poszperałem trochę w necie i zobaczyłem że zbliża się premiera płyty Born to Die, wiedziałem że w Polsce tak szybko jej nie będzie bo Lana wtedy jakoś szczególnie w Polsce znana nie była, ale na moje szczęscie moja babcia była w UK pierwsze co jak dowiedziałem się o płycie, poleciał SMS do babci że ma mi ją kupić. Wróciła, przyjechała do mnie, dała mi płyte, zakochałem się. Uwierzcie że to co ogarnęło całego mnie było nie doopisania, jej muzyka tak idealnie do mnie dociera, trafia w 100%, wypełnia mnie, ciarki jakie mi sprzyjały były takie że nie potrafie ich nawet opisać. Oglądając jej teledyski Video Games i Born to Die zauroczyłem się w niej, w tym jak jej muzyka do mnie trafiała, dostając płytę była to już miłość. Piosenek słuchałem non stop, cały czas w kółko, bez przerwy, nie nudziły mi się one ani trochę. Oglądłem kolejne teledyski Blue Jeans, Carmen, National Anthem, to było coś niesamowitego, wiem dla niektórych do może być nawet śmieszne ale pierwszy raz słuchając muzyki poczułem coś takiego. Jej muzyka jest dla mnie idealna, trafia do mnie, a piosenki pasują do mojego nastroju. Jednego dnia kocham Born to Die, drugiego Body Electric, jeszcze następnego Colę. Nie potrafię nawet wybrać swojej ulubionej. Wiedziałem już czego chciałem, koncertu, koncert to było coś co było moim marzeniem. Kiedy oglądałem na YouTube między innymi tego typu filmiki  kochałem ją jeszcze bardziej, bliskość z fanami, to jak wyrażała im miłość było i jest niesamowite, minęło trochę czasu ukazała się EP-ka Paradise Editio, kupiłem w premierę, w dzień kiedy ją kupiłem i wróciłem do domu leciała ona bez przerwy, nie sądziłem że może być dla mnie tak idealny artysta uwierzcie. W między czasie zacząłem interesować się piosenkami które nie wyszły, lub były wyciekami, słuchałem piosenek za czasów Lizzy Grant. Kocham ją, jest dla mnie wszystkim, gdybym spotkał ja na ulicy, to pomimo mojej słabej znajomości języka angielskiego chciałbym powiedzieć jej tak wiele. Przyszedł w końcu czas gdzie ogłosiła Paradise Tour, na liście znalazła się Polska! Moja mama wie jak bardzo ją kocham więc, gdy sama dowiedziała się o tym że koncert będzie, spodziewała sie mojego robienia dziury w brzuchu, wiele nie myślała, wiedziała jak bardzo mi zależy, jakim marzeniem jest dla mnie zobaczenie jej, usłyszenie, oddychanie tym samym powietrzem co ona. Zgodziła się, kupiliśmy bilet dla mnie i bilet dla Madzi. Jedyne co mi zostało to czekanie na dzień 2.06.2013 wiedziałem że będzie to mój najlepszy dzień w życiu. Minął oczywiście odpowiedni okres czasu i nadszedł 2.06 jeju cały ten dzień był w chuj pokręcony, Julia była tego dnia w Łodzi razem z resztą, spóźniła się na pociąg, musieliśmy jechać późniejszym, potem jeszcze do Julki do domu, gdzie się szykowała itd. pod Torwarem byliśmy jakąs godzinę, może półtorej przed wpuszczaniem. Jesteśmy przy kolejce, okazuje się że Julia nie ma biletu na koncert, jej płacz, bezradność, zreszta nie chce wam o tym pisać bo wiem jak jej przykro, nie poruszajmy tego tematu. Razem z Madzią byliśmy w środku kolejki, nagle znaleźliśmy się na prawie samym początku, weszliśmy. Byliśmy może jakieś 5/6 rzędów od sceny. Do samego supportu było jeszcze sporo czasu wiec poszedlem odniesc nasze plecaki do szatni, kupić coś do picia oraz odwiedziłem sklepik, kupiłem tam Tour Book. Wróciłem do Magdy, zaczał się support, supportem był Dawid Podsiadło, był niezły, ale czekałem na jedno, wejście Lany. Stało się.... cisza, sama melodia i nagle pierwsze dżwięki, to Lana, nie było jej na scenia a już wydobyła z siebie pierwsze dźwięki, wychodzi na scene, śpiewa Colę, i każdą kolejną piosenkę, to bylo cos niesamowitego, łzy które ciskały mi się do oczu przez cały koncert, ciarki, to jak pięknie wyglądała, musze wam powiedzieć że jest piękniejsza na żywo niż na jakim kolwiek zdjęciu, nadchodzi piosenka Without You, jestem praktycznie przy samej barierce, Lana jakieś dwa metry ode mnie, spiewa łapiąc ze mną wiele kontaktów wzrokowych, łzy i moment gdy śpiewa "I'm nothing without you..." i pokazanie na mnie palcem dało mi takie szczęscie w środku w sercu jak i na twarzy że jest to nie doopisania. Po tym Lana podeszła do barierek stanęła na nich, dotnąłem ją hiruhgsrivhsribtsvs nie potrafie nawet tego opisać, uwierzcie to jakie emocje we mnie były nie są przeze mnie doopisania. Koncert dobiega konca wychodze z takim szczęściem w sobie, z takim ciepłem że chce mi się krzyczeć, powiecie a nie ma zdjęcia a był tak blisko, mam wyjebane na to że nie mam zdjęcia, mam w sobie wspomnienia których nikt mi nie odbierze. Lana wciąż jest ze mną wciąż ją kocham tak samo mocno jak na samym początku, chce wam też powiedzieć że za każdym razem kiedy właczam piosenke Born to Die czuję jakbym słuchał jej pierwszy raz. Teraz jedyne co mi zostało to czekanie na ULTRAVIOLENCE. Koniec nie umiem opisac wam tego wszystkiego przepraszam po prostu przyznaje sie wiele we mnie siedzi co do Lany ale jakos nie umiem wam tego tutaj przelać i opisać, dlatego ta notka będzie też takim "tornadem". Na koniec kilka zdjęć z jej pobytu w Polsce podczas trasy Paradise Tour:








Masz temat na notke? Pisz w komentarzy lub na asku.
Jakieś pytania? Zapraszam na aska  :)
Chcesz być na bierząco ze zdjęciami? Zapraszam na instagrama.
Chcesz widzieć co publikuje lub dodaje? Zaobserwuj mnie na Facebooku.
Wszystkie linki znajdziesz po prawej stronie :*

miłego wieczoru <3
oraz udanego dnia jutro w szkolę, bądź fajnego początku ferii. 

sobota, 15 lutego 2014

#bluzowyfan

Jak część z was wie uwielbiam bluzy, za każdym razem praktycznie jak wchodzę do mojego ulubionego lumpeksu wychodzę stamtąd z jakąś bluzą, uwielbiam te przez głowę sweatshirt, ale i też te z kapturem, lub zapinane. W dzisiejszej notce chce wam pokazać kilka moich takich ulubionych, powiem wam skąd je mam i ile za nie zapłaciłem. Ponadto pokaże wam bluzy takie jakie mam zamiar sobie w najbliższym czasie kupić. Przepraszam że zdjęcia nie są super ekstra ale niestety było już ciemno na dworzu, musiałem postawić statyw w pokoju i oświetlać się lampką, chociaż mogło wyjść gorzej. No dobra zaczynamy
bluza pierwsza, jest to bluza z Reserved za ok. 80zł jest ona czarna ale przeplatana taką białą nitką.

bluza druga jest to bluza z H&M o którą często pytacie zapłaciłem za nią ok. 90zł
jedyny minus to ten nadruk flagi po kilku praniach jak się przyjrzeć widać takie plamki jakby się spierał, ale nie wygląda to źle. :)

bluza trzecia jest to jedna z moich ulubionych bo jest ona podzielona na dwie części jedna część jest ze sztucznej skóry. Kosztowała 169zł i została kupiona w Zarze.

bluza czwarta to bluza z tygrysem, kupiłem ją w second handzie za 13zł, jest troszkę za duża ale nie mogłem wyjść nie kupując jej bo jest piękna.


ostatnia to też bluza kupiona w second handzie, kupiłem ją przed wyjazdem do Wrocławia, bo nie miałem takiej z kapturem przez głowę która byłaby cieplejsza, a nie chciałem wydawać pieniędzy które miałem odłożone na wyjazd i kupiłem ją za ok 20zł jedyny minus to taka plama z tyłu jakby po wybielaczu ale zakładając na nią kurtkę nic nie widać przecież :)

TERAZ POKAŻĘ WAM BLUZY KTÓRE "WPADŁY MI W OKO" 

bluza MISBHV cena: 74euro

bluza BOY LONDON cena: 55funtów


bluza Judgement Sweater cena: 179zł

bluza z Miley w której jestem wręcz zakochany cena:  60zł 

w sumie to chyba tyle co do bluz, mam jeszcze kilka na oku ale te jakoś najbardziej mi sie podobają. Mam nadzieję że notka wam się podobała, że zgromadziłem tutaj tak na prawdę to o co pytacie mnie na asku. Więc miłego wieczoru misie i czekajcie jutro na notkę.