czwartek, 13 lutego 2014

Czas zacząć wszystko od nowa!

Jak widzicie, wszystkie poprzedni wpisy które się tutaj znajdowały zostały usunięte, cały wygląd bloga został zmieniony za co bardzo chce podziękować Gabrysi która zajęła się moim blogiem i wygląda on tak jak chciałem :*. Powiem wam że taka przerwa prawie pół roczna od blogowania sprawiła że się stęskniłem za tym. Zaczynam od nowa, będę poruszał tutaj dla was tematy, pisał co danego dnia robiłem, pokaże wam rzeczy które kupiłem bo wiem że tego chcecie (wnioskuje z tego co piszecie na asku), notkę jaką przewiduję na jutro będzie to notka w której pokaże wam jak zrobić jogurt taki jak tutaj:
wiele osób mnie pytało jak go robię itd, dlatego przygotuje zdjęcia i wszystko wam opiszę. Jeżeli jednak sami macie jakieś tematy do poruszenia na blogu napiszcie mi w komentarzu. Co do tego co się dzieje w ostatnim czasie to to że od prawie dwóch tygodni siedzę chory w domu, dlatego mam czasu więcej niż zwykle na porobienie zdjęć i dodanie wam tutaj czegoś. Pytaliście mnie co robiłem w ferie, jak spędziłem osiemnastkę więc może opiszę wam wszystko tutaj. Co do mojej osiemnastki spędziłem ją z najlepszymi przyjaciółmi na świecie, zaczęło się o godz. 12 w nocy była u mnie Madzia i Julcia które zaśpiewały mi sto lat i dały prezent, rano gdy wstaliśmy (rano godz. 12) posiedzieliśmy, pośmialiśmy się i po jakimś czasie zaczęliśmy się szykować, wyszliśmy z domu jadąc do centrum, byli tam już wszyscy, przyjaciele którzy zrobili niespodziankę, kupili mi prezent, zabrali do domu Natalii gdzie był tort i szampan. Najgorsze chyba były pasy, przyrzekam wam przez całe dwa dni nie mogłem spać na prawym boku. Potem wyszliśmy od niej i poszliśmy na piotrkowską szukając jakiegoś lokalu żebyśmy się pomieścili, ciężko było co znaleźć, no ale po poszukiwaniach w końcu coś znaleźć, posiedzieliśmy piliśmy i były to moje najlepsze urodziny jakie mogłem mieć najlepsi ludzie na świecie, kocham ich najmocniej <3 Co do ferii,
 zaczęły się tym że mieliśmy jechać do Wrocławia dzień przed wyjazdem pojawiły się małe komplikacje ale jak to Kipka nasza kochana zadecydowała że jedziemy tak czy siak, pojechaliśmy powiem wam że droga 4h nawet oki do przeżycia, dojechaliśmy na miejsce pojechaliśmy do fajnego hostelu gdzie mieliśmy spać pierwszej nocy, będąc tam już wieczorem stwierdziliśmy że idziemy wcześnie spać bo następnego dnia mieliśmy mieć jakiś melanżyk oczywiscie jak to my wczesne pójście spać się nie udało w nocy 2 razy zamawialiśmy pizze hahahaahaha, 325254652 razy schodziliśmy na dół na papierosa, bo w pokoju nie można było palić. Nadszedł czas że usnęliśmy, wstaliśmy umyliśmy się, wymeldowaliśmy z hostelu i pojechaliśmy do Natalii, tam zostawiliśmy walizki i udaliśmy się do centrum handlowego, chce podziękować każdej osobie która do nas podeszła, zrobiła sobie zdjęcie, przytuliła się poszła na papierosa, dała drobne upominki, takie chwile są cudowne gdzie możemy spotkać się z naszymi czytelnikami <3
 wieczorem pojechaliśmy do sklepu na zakupy i do Natalii, tam ugotowaliśmy kolację i zrobiliśmy sobie mini melanżyk na przyjazd, poszliśmy spać. Kolejnego dnia pojechaliśmy do centrum handlowego i pojawiły sie komplikacje z noclegiem u Natalii więc stwierdziliśmy że znów pójdziemy do hostelu w którym byliśmy pierwszej nocy. Pojechaliśmy tam zaczęliśmy szykować się do klubu i UWAGA odstawieni wszyscy jak nigdy a w klubie? NIKOGO NIE BYŁO HAHAHAAHAHAHAHAHAHAHAHA, stwierdziliśmy że wracamy do pokoju i tam się będziemy bawić sami, zamówiliśmy pizze i pogadaliśmy. Poszliśmy spać, wstaliśmy rano wymeldowaliśmy się odwiedziliśmy galerię grunwaldzką a później pojechaliśmy na dworzec by wrócić do domu, wracając pociągiem prosiłem mamę o to abym wszystkich zabrał do siebie na noc, mama po długim namawianiu zgodziła się, siedzieliśmy do końca tyg u mnie w domu, było muszę powiedzieć szczerze zajebiście, byliśmy jak taka rodzina, która chodziła na zakupy, sprzątała, gotowała, gadała oglądała razem telewizję, to było na prawdę świetne, poza tym jak mogłoby być inaczej oni są dla mnie jak rodzina i reszte życia albo większą jego część mógłbym tak z nimi razem spędzić. Ostatniej nocy przed wyjazdem w domu siedziałem sam, następnego dnia po południu przyjechali rodzice którzy byli zadowoleni z porządku i z tego że nic nie odwaliłem (jak w wakacje ;];]) myślę że tym nabiłem sobie punkty u nich i na nowo zdobyłem ich zaufanie. Dalszej części ferii nie chce wam opisywać bo spędziłem je z przyjaciółmi w Łodzi. Chcę tutaj podziękować każdemu kto przyczynił się do tego że cały ten czas był tak niesamowity i świetny. Co do was chce zapytać was jakie macie propozycje na notki piszcie w kom, dziękuję każdemu kto tu wchodzi mam nadzieję że to co będę tutaj pisał będzie wam się spodoba. Zapraszam was do odwiedzania portali jakie macie po prawej stronie :)


+
zapraszam na grupę moich czytelników:
https://www.facebook.com/groups/misiaczkiszymona/

DOBRANOC<3

9 komentarzy:

  1. Cześć Szymi <3 Bardzo się stęskniłam [nie wiem jak inni] i cieszę się , że znów blogujesz! Pozdrawiam i czekam na następną notkę! <3 http://ask.fm/oliwiabieber94

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo Szymi super notka ! <3
    cieszę się, że wróciłeś :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciesze sie szymon ze wrociles jeeeju *___* wkoncu . tesknilam haha 1

    OdpowiedzUsuń
  4. Szymooon <3 Obserwuje ♥ ♥ A i wyłącz ten kod XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Mój Szymi, bloguj, dobrze Ci to wychodzi Kochanie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Szymon, byłabym wdzięczna, gdybyś napisał notke o tunelach, o dbaniu o nie, o wadach i zaletach ich posiadania, może FAQ specjalne na ich temat? Cieszę się, że znów blogujesz ;) Trzymaj się, i pisz najdłużej jak się da :)

    OdpowiedzUsuń